Na początku chcę bardzo podziękować
Marysi za zorganizowanie tej wymianki i poświęcony czas na organizację.Wiem,że kilka osób "zawaliło" troche sprawę i Marysi jest przykro jak i osobom które upominków nie dostały,ale myslę ,że akurat Marysia nie powinna miec sobie nic do zarzucenia.A osoby które nie potrafią się bawić i dotrzymywac terminów(oprócz wydarzeń losowych) powinnismy eliminowac z takich zabaw.
Przykre to ale prawdziwe.
Przechodząc do sedna sprawy chciałam bardzo podziękowac
Martusi za przecudowny lawendowy prezent a właściwie zostałam zasypana prezentami co bardzo mnie zaskoczyło,ucieszyło i zrekompensowało niepowodzenia w innych zabawach w których zostałam za przeproszeniem"olana".
A teraz patrzecie i podziwiajcie:
Dostałam śliczny segregator,pieknie wykonany w srodku którego znajdują się koszulki oraz kolorowe karteczki:
Mnóstwo przydasi:
słodkości:
oraz "piramidkę" pachnącą lawendą:
Martuś -dziękuję ci kochana bardzo,bardzo.
Ja przygotowywałam niespodziankę dla
Grażynki
Która względem tego co dostałam od Marty przedstawia się bardzo skromnie: